środa, 1 lutego 2017

Imbolg 2017


Spoglądam przez okno.

Znowu zaczął padać śnieg. Trochę jakby na zawołanie [rano zdarzyło mi się zamarudzić, że tu jutro Imbolg, a śnieg cały właśnie stopniał].

Opada tak powoli, że mogę dokładnie przyjrzeć się jego płatkom. Idealna medytacja; przy śniegu i kubeczku aromatycznej kawy.

* * *

Czuję, że świat zaczyna się budzić. Ale jeszcze nie na skórze, na razie tylko
w środku czuję.


Coś jak z tym śniegiem. Wiesz, że pod jego poduchami czai się nowy czas
i nowe życie. I nowe możliwości. Nie widzisz, ale wiesz.


Moje marzenia też są wciąż jeszcze zakryte. Wiem, że się budzą, wiem,
że nabierają kształtu, wiem, że powoli czas się z nimi zapoznać.

Ale jeszcze chwilkę. Jeszcze moment, by nacieszyć się śniegiem. By napatrzeć na białe, wielkie przestrzenie. Na wielkie pola nieprzebranych możliwości.

Już wkrótce trzeba będzie wybrać, co zasiać, a co zostawić na inny czas. Jednak jeszcze nie dzisiaj.

* * *
Pięknych imbolgowych celebracji! <3  
Mojmira


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz