poniedziałek, 22 maja 2017

LUMINATY 2017


Kochani, w tym roku zapraszam Was na warsztaty, których nie tak oczywistym tematem przewodnim są rytuały przejścia - inicjacja w kobiecość/męskość, inicjacja seksualna, zaślubiny. To właśnie w nawiązaniu do nich stworzony został plan na każdy dzień, a rytuał go wieńczący będzie wisienką na torcie. 
Poniżej przedstawiam dokładny plan warsztatu, a także wstępne informacje na temat zakwaterowania itp.  


PLAN WARSZTATÓW

SOBOTA
● Rytuał otwierający (zaczynamy o 11:00)
● Magia męska, magia kobieca – wykład z dyskusją
● Moc krwi – wykład + kręgi
● Szeptuchy z Podlasia – opowieści w oparciu o badania antropologiczne
● Rytuał wieczorny: Lammas z rytuałem krwi

NIEDZIELA
● Gimnastyka słowiańska (dla chętnych, przed śniadaniem)
● Narzędzia magii – pożądanie i seks – blok warsztatowy
● Bachantki – w służbie ekstazie – wykład
● Magia tkana śpiewem, magia tkana krzykiem - warsztat
● Rytuał wieczorny: Rytuał dionizyjski

PONIEDZIAŁEK
● Gimnastyka słowiańska (dla chętnych, przed śniadaniem)
● Słowa Mocy – sztuka kreowania siebie – wykład z dyskusją
● Magiczne laleczki – sztuka motania – warsztat przygotowujący do rytuału
● Ewokacje, inwokacje - warsztat
● Rytuał wieczorny: Rytuał zrękowin

WTOREK
● Gimnastyka słowiańska (dla chętnych, przed śniadaniem)
● Zioła – magia zbierania, magia mieszania, magia warzenia – blok warsztatowy
● Krąg zamykający (kończymy ok. 16:00)


INFORMACJE TECHNICZNE

CZAS: 12-15 SIERPNIA 2017

MIEJSCE: Farma Martynika, Jaroszówka pod Legnicą

WYŻYWIENIE: pełne, wegetariańskie

ZAKWATEROWANIE: na Farmie (łóżko/karimata/namiot) lub w leśniczówce nieopodal Farmy

CENY:
● pobyt z noclegiem w łóżku (wyższy standard) – 18 miejsc - 390 zł.
● pobyt z noclegiem w łóżku (niższy standard) – 4 miejsc – 360 zł.
● pobyt z noclegiem na własnej karimacie (na Farmie) – 6 miejsc - 345 zł.
● pobyt z noclegiem na własnej karimacie (pod dachem, „na sianie”) – 10 miejsc – 330 zł.
● pobyt z noclegiem we własnym namiocie – bez ograniczeń - 330 zł. 
● pobyt z noclegiem w leśniczówce (wysoki standard, pokoje 2-osobowe i jeden 3-osobowy) – 15 miejsc – 480 zł.

ZALICZKA (bezzwrotna, rezerwująca miejsce; konto zostanie podane przy zgłoszeniu mailowym): 50% ceny wybranej opcji
Zaliczki prosimy wpłacać najpóźniej do 21 czerwca!

ZAPISY: WYŁĄCZNIE MAILOWO - mojmira.wroc@gmail.com

Link do wydarzenia na Facebooku.

niedziela, 5 lutego 2017

KOWEN TO LUDZIE


Kowen to przede wszystkim ludzie. Nie nauka, nie przekazywanie wiedzy, ale ludzie i ich rozkwit.

Jak dobrać odpowiednich ludzi?

Chyba się nie da.

Oni dobierają się sami. Naturalnie. Organicznie.

Są tacy, którzy przychodzą, bo coś ich przyciąga, ale potem znikają zanim jeszcze dojdą do inicjacji czy nawet nie wypełniając żadnej z instrukcji treningowych. Nie pasują i czują to.  

Nikt nie chce czuć się gorszy, a jednak są tacy, którzy chcą się podciągnąć i tacy, którzy chcą tylko czerpać, a tak nie w każdym kowenie tak się da. [U nas albo się podciągasz i masz coś do zaoferowania od siebie albo odpadasz. Organicznie.]

Jeśli ktoś odchodzi już po inicjacji, to raczej jest to kwestia niedoinformowania, zawiedzenia. [Naturalnie nie mówię tu o przypadkach, gdzie powody odejścia nie mają nic wspólnego z funkcjonowaniem kowenu.] Kiedy najpierw masz pokazywane i mówione jedno, a potem wyłazi szydło z worka. Albo kiedy pewne rzeczy przed inicjacją są pomijane w nadziei, że kiedy już do niej dojdze, człowiek będzie na tyle otwarty i nastawiony w odpowiednim kierunku, że zaakceptuje obecny stan rzeczy. Jak w temacie nagości i fizycznego kontaktu, który jest dużo szerszy niż mogłoby się wydawać. [To, że nie dochodzi do orgii - co niektórzy lubią podkreślać - nie oznacza również, że nie ma elementów, które mocno mogą wychodzić poza sferę komfortu i granice wielu, nawet tych o otwartych umysłach.]


Kowen to fascynujący twór.

W linii, z której pochodzę i tą, którą tworzę, bardzo rodzinny. Przyglądałam się nam w ostatni weekend, podczas którego świętowaliśmy Imbolg, czy Maślenicę, jak nazywamy to święto w naszej grupie, poszukując słowiańskich odniesień. Nam jako kowenowi i nam jako całości poszerzonej o część osób, które wciąż są na treningu przedinicjacyjnym. Tak różni pod względem poglądów w wielu sprawach, a jednocześnie połączeni przez wspólne podejście do spraw magii i celu, do jakiego podążamy.

To podejście do magii wydało mi się kluczowe. Jak bardzo wierzysz we własną moc twórczą? Jak bardzo wierzysz w hasła, które głosisz? Doskonała Miłość i Zaufanie. Prawo Trójpowrotu, na którym – jeśli odpowiednio się wgłębić – wszystko bazuje.

Patrząc na prawdziwie szczęśliwych, śmiejących się i rozprawiających o tym, co dla nich ważne, ludzi, starałam się przypomnieć sobie tych, którzy tak daleko nie zaszli.

Magia.

Niemal wszyscy zrezygnowali tak naprawdę ze względu na kwestię magii. Wszystko inne, co zostało powiedziane czy wyekstraktowane jako powód, było tak naprawdę wtórne. Magia, podejście do niej, kwestia tworzenia, kwestia własnej mocy, zdolność wyznaczania celów, wysokich i szerokich, i otwarcia się na ich manifestację. Niby proste, niby oczywiste dla każdego, kto pragnie zajmować się magią, głębiej wejść w siebie, pogaństwo i kontakt z bogami, a jednak okazujące się być wyzwaniem, które może przytłoczyć i przerosnąć.    


Wczoraj wieczorem odprawiliśmy zamknięty rytuał.

Był imponujący! Nie ze względu na to, czego sama kiedyś się nauczyłam – bo jeśli chodzi o energetykę najważniejszych elementów był lepszy niż większość, w których brałam udział do czasu odejścia z kowenu macierzystego - ale właśnie ze względu na ludzi. Odpowiednich, dobranych, otwartych, odważnych, rezygnujących z wygody przeciętności dla zdobywania nie zawsze łatwych szczytów. Ludzi, o których składzie zadecydowały nie tyle ich prośby o trening i inicjację, i nie tyle moje własne decyzje w sprawie tego, kogo przyjąć, a kogo odrzucić, ale naturalny proces i zaufanie Wyższej Sile, że wszystko idzie w najlepszym możliwym kierunku.

W klimacie Imbolgu/Maślenicy, która już za nami i Pełni Księżyca w znaku Lwa, której kumulacja  nastąpi 11 lutego o 01:32 (w nocy z piątku na sobotę)! Za Miłość, Zaufanie, Szczerość i Wolność!

BB & SMOK! 

środa, 1 lutego 2017

Imbolg 2017


Spoglądam przez okno.

Znowu zaczął padać śnieg. Trochę jakby na zawołanie [rano zdarzyło mi się zamarudzić, że tu jutro Imbolg, a śnieg cały właśnie stopniał].

Opada tak powoli, że mogę dokładnie przyjrzeć się jego płatkom. Idealna medytacja; przy śniegu i kubeczku aromatycznej kawy.

* * *

Czuję, że świat zaczyna się budzić. Ale jeszcze nie na skórze, na razie tylko
w środku czuję.


Coś jak z tym śniegiem. Wiesz, że pod jego poduchami czai się nowy czas
i nowe życie. I nowe możliwości. Nie widzisz, ale wiesz.


Moje marzenia też są wciąż jeszcze zakryte. Wiem, że się budzą, wiem,
że nabierają kształtu, wiem, że powoli czas się z nimi zapoznać.

Ale jeszcze chwilkę. Jeszcze moment, by nacieszyć się śniegiem. By napatrzeć na białe, wielkie przestrzenie. Na wielkie pola nieprzebranych możliwości.

Już wkrótce trzeba będzie wybrać, co zasiać, a co zostawić na inny czas. Jednak jeszcze nie dzisiaj.

* * *
Pięknych imbolgowych celebracji! <3  
Mojmira