środa, 18 listopada 2015

TYM RAZEM JEDYNIE DLA KOBIET... O ZNAKACH ZAPYTANIA, O WYKRZYKNIKACH I TYLKO TROCHĘ O SEKSIE.:-)


Starasz się pokazać, że poznałaś siebie od podszewki, że wiesz, czego chcesz, że znasz swoje potrzeby i pragnienia. W końcu jak mogłoby być inaczej - przecież przebywasz ze sobą od pierwszych dni swojego istnienia..

Starasz się udowodnić sobie oraz światu, że swoje życie poświęcasz na osiąganie wyznaczonych celów i spełnianie marzeń. Naturalnie byle nie za wielkich, bo przecież trzeba być realistką, nie mierzących za wysoko, bo z wysoka można spaść i się potłuc, nie wymagających za wiele pracy osobistej, bo tą na pierwszy rzut oka widać mniej, a bardziej trzeba się napracować..

Szukasz miejsca na ziemi, w którym w końcu odnajdziesz ludzi, którzy cię zrozumieją i pokochają taką, jaką jesteś, w którym dostrzegą twoją głębię, pojmą twoje motywy, będą czytać z twego serca zamiast słów, w którym zadziwią się twoją pomysłowością i zaakceptują zawiłości duszy. I tylko w lustro starasz się spoglądać rzadziej, bo.. po co…

Prężysz się jak możesz, by stać się pięknym wykrzyknikiem na końcu pięknie rozbudowanego zdania... Starasz się być wykrzyknikiem, podczas gdy wciąż jesteś zaledwie zmęczonym znakiem zapytania, trwoniącym energię na działania, które tylko pozornie niosą satysfakcję, rozdrabniającym się na tysiące zadań w strachu przed obraniem jednej drogi, w strachu przed porażką.

Jesteś wielkim znakiem zapytania.. jak czasem wciąż jestem ja..

Jest nas wiele. Piękne i pełne potencjału kobiety, które pragną coś zrobić ze swoim życiem, by stało się pełniejsze, smaczniejsze, wyrazistsze, bardziej znaczące, znajdujące odbicie w zmianach na dobre zachodzących wokół nas…

Pragniemy i szukamy, często po omacku…


* * *

Zwykle tego nie robię, ale z kilku powodów tym razem zdecydowałam się, by w moim tekście pojawiło się coś więcej niż tylko dająca do myślenia refleksja. Po pierwsze, ponieważ to, o czym zaraz napiszę, najzwyczajniej idealnie tu pasuje. Po drugie, ponieważ sama tego doświadczyłam, przeszłam i wiem, że zarówno tą kobietę, jak i to wydarzenie mogę zarekomendować z czystym sumieniem jako coś wspaniałego. A po trzecie…Po trzecie, ponieważ to jest własnie kierunek, w którym podążam, a ten post jest jednym z kilku ostatnich, jakie zamieszczę na tym blogu :-)

O co więc chodzi? O jednO z narzędzi, dzięki któremu będziesz mogła przestać błądzić po omacku w poszukiwaniu pełni i szczęścia, a wejdziesz na bardziej świadomą drogę ku bardziej świadomemu celowi.

Mowa o internetowym, 12-tygodniowym kursie Karo Akabal i jej szkole Sex&Love School. Niby jest to kurs dla tych, którzy poszukują większego spełnienia w seksie i intymnych relacjach, jednak ja ten kurs przeszłam w zeszłym roku (teraz natomiast będę przy nim pomagać jako facylitatorka prowadząca część kobiecych kręgów wieczornych) i śmiało mogę powiedzieć, że jest to przede wszystkim kurs spełnionego życia, gdzie dobry seks jest zaledwie efektem pracy nad sobą w zakresie przekonań, poznawania siebie oraz ulepszania relacji z tymi, którzy są wokół nas.

Dlatego jeśli masz ochotę wybrać się w tą podróż z ponad 300-stoma innymi kobietami, w tym ze mną, jeśli czujesz ciche wezwanie w sobie, wiesz, że chcesz czegoś więcej, choć nie do końca jesteś pewna, czym to „więcej” miałoby być, jeśli w jakiś sposób poruszył Cię mój tekst o znaku zapytania (szczególnie, jeżeli wywołał negatywne emocje, bunt i myśli w stylu „o czym ona w ogóle mówi?”, „co za głupi tekst!”, „ona chyba chce stracić czytelników, skoro pisze w tak nieprzyjemny sposób..”) i jeśli pragniesz przerodzić się ze znaku zapytania w oddychający pełną piersią wykrzyknik, to zapewniam, że ten kurs jest dla Ciebie i jest wart każdej wydanej na niego złotówki!  :-)

Kurs zaczyna się już w następnym tygodniu, zachęcam Cię więc, byś – nawet jeśli nie jesteś pewna czy to jednak coś dla Ciebie - przynajmniej zapoznała się z planem kursu i tym, co oferuje Karo (jest dużo bonusów ).


A oto link do niego: Sex & Love School 

  * * *

czwartek, 12 listopada 2015

LASOTA 2015 - POGAŃSKI SYLWESTER


Samhain za nami, czas więc na dobre zacząć szykować się na kolejne wspaniałe wydarzenie, czyli na pogańskiego Sylwestra - LASOTĘ :-) 

LASOTA (imię będące słowiańskim odpowiednikiem Sylwestra) będzie czasem imprezowo-warsztatowych, kiedy położymy nacisk na tematykę związaną z czasem Zimowego Przesilenia (m.in. sięgniemy do tradycji różnych pogańskich ścieżek oraz odprawimy rytuał, celebrując wspólnie „narodziny” Słońca), zacieśnianie więzi oraz wspaniałą zabawę :-)

A oto garść technicznych szczegółów:

MIEJSCE: Farma Martynika, Jaroszówka pod Legnicą

CZAS: 31.12.2015 – 3.01.2016

ZAKWATEROWANIE (2 opcje dla maks. 30 osób łącznie):
1) na Farmie (łóżka z pościelą, pokoje 4 osobowe) – maks. 12-14 osób
2) w agroturystyce (łóżka z pościelą, pokoje 1-4 osobowe, 20 min. piechotą od Farmy) 

KOSZT:
1) na Farmie: 285 zł./osobę 
2) w agroturystyce: 300 zł./osobę

KOSZT OBEJMUJE:
• 3 noclegi (łóżko z pościelą) na Farmie bądź w położonej nieopodal agroturystyce
• wyżywienie wegetariańskie
• woda, kawa, herbata
• dodatek lasotowy (dwa ciepłe posiłki, zakąski, przekąski, kawę, herbatę oraz toast szampanem o północy)
• koszty organizacyjne (rytuał, ognisko itd.)

PLAN (skrócony):

• CZWARTEK:
- rozpoczynamy kolacją
- wprowadzenie
- integracja

• PIĄTEK:
- Geomancja – warsztat z wykładem
- Magia księżycowa - wyład z dyskusją
- pathworking na nów księżyca

• SOBOTA:
- Okres zimowego przesilenia i noworoczny w różnych tradycjach pogańskich – opowieści, dyskusje, uhonorowanie wspomnianych wcześniej tradycji poprzez konkretne działania
- rytuał - celebracja „Narodzin” Słońca
- zabawa lasotowa

• NIEDZIELA:
- śniadanie i powolne rozjeżdżanie się (chyba, że ustali się z właścicielami Farmy inaczej)

                                                                     * * *

LASOTA na Facebook’u.

Pytania proszę kierować na adres email: mojmira.wroc@gmail.com

* * *

UWAGA! Na chwilę obecną lista chętnych jest zamknięta, do końca miesiąca będzie jednak wiadomo, ile miejsc się zwolniło.