wtorek, 7 lutego 2012

Imbolg 2012, czyli jak tradycyjni wiccanie poszukują pierwszych oznak wiosny ;-)

Młody Bóg powrócił na ziemię, odrodzony również w człowieku, wybrany spośród wielu. Inicjowani wiedzą, o co chodzi J

Jeszcze wczoraj padał śnieg; prószył przez cały dzień, choć - zaaferowana rozmowami z nowo inicjowanym w nasz kowen kapłanem oraz zajęta przygotowaniami do sabatu, na który przybycie w ostatnim momencie kilka osób odwołało, co wiązało się z potrzebą rozparcelowania osieroconych tekstów i szybkim ich przyswojeniem – nawet tego faktu nie zauważyłam. Dopiero pod koniec rytuału któraś z wiedźm uświadomiła mnie, pokazując przez okno pokryte białym puchem podwórze przed domem i uginające się od jego ciężaru gałęzie drzew.

Ciekawy to był początek wieczoru. Wypełniony przemyśleniami nad tym, w jaki sposób w takich warunkach można odnaleźć pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny, które gdzie jak gdzie, ale w Anglii powinny być już widoczne. A poza tym przecież zimę właśnie wymietliśmy! Pomimo jednak początkowych wątpliwości, skora podejmować wyzwania i kierująca się zaczerpniętą z „Sekretu” radą, że aby życzenie się spełniło, wiarę muszą wspierać potwierdzające ją działania, udałam się na poszukiwanie wiosny bezzwłocznie i z oddaniem J

Brak zwłoki przejawił się w tym, że zrobiłam to natychmiast po rytuale, czyli nadal mając na sobie jedynie szatę rytualną – a wszyscy wiedzą, w jakich szatach występują podczas zamkniętych rytuałów wiccanie J - pełnię oddania wykazałam natomiast nurkując całym ciałem w pokrywającą ogród warstwę śniegu, zakładając, że wiosna na pewno pod nią już się znajduje. Nie jestem w prawdzie pewna, jak wyglądała, gdyż ze względu na niską temperaturę puchu, w którym się zanurzyłam, w tempie ekspresowym się z niego wygrzebałam, byłam jednak w stanie poświadczyć – podobnie jak i inny wiccanin, któremu jednak zabrakło równie wielkiego poświęcenia dla sprawy i który uznał, że wyczucie wiosny podeszwami stóp jak najbardziej wystarczy – że wiosna absolutnie nadchodzi J Z resztą dzisiejszy poranek był jak najlepszym tego potwierdzeniem J Piękne, ciepłe słońce, topniejący i spływający z dachów soczystymi kroplami już-nie-śnieg, widok małych owiec wtulonych w futra swoich rodziców i cudny, zaprawdę cudny śpiew ptaków J  

Tak więc, bez względu na to, jaką temperaturę widzimy na termometrach i jak duże hałdy śniegu zalegają przed naszymi domami, chciałam poinformować, że wiosna jest w drodze J         



10 komentarzy:

  1. Mam tylko nadzieję, że żadne z Was się nie rozchorowało i że moje gotowanie z dużą ilością chili i imbiru pozwoliło się rozgrzać i uniknąć odmrożeń w stopniu nie mniejszym, niż rozprowadzające ciepło po ciele wino ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje jedzonko było cudowne, ale niestety do Oslo powróciłam z ostrym zapaleniem gardła :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro...
      Zdrowiej jak najszybciej!

      Usuń
  3. Dziękuję :-)* Zjem śniadanie i biorę się za uzdrawianie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och wiosna, wiosna - po ostatnich mrozach już nie mogę doczekać się jej cieplejszych promieni :) A tymczasem dużo zdrówka życzę Mojmiro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako ten "inny wiccanin" który szukał z Mojmirą wiosny pod śniegiem chciałem tylko napisać, że nie zabrakło mi poświęcenia dla sprawy tylko dzień wcześniej wstałem z łózka po tygodniu z grypą i nie chciałem do niego zbyt szybko powrócić. W przyszłym roku jeśli będzie nam dane to wykażę się większym poświęceniem! obiecuję!;-D Tak w ogóle to dzięki za wspaniały weekend!Dopiero teraz znalazłem ten wpis. Velkan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za słowo :-D Ja również dziękuję za wspólny weekend :-) Zapewne długo będzie wspominany :-)

      Usuń
  6. Wreszcie odnalazłam bloga, który nie mówi o kosmetykach, makijażu i modzie! Wreszcie znalazłam kogoś kto pisze na tematy kształtujące naszą WJ :) - dodaję do obserwowanych!

    PS. otrzymałam podświadomy przekaz, żeby zacząć pracować z kartami od tarota :) - teściowa, która się tym zajmuje dostała tarota mitycznego i w związku z tym zamierza mi go podarować! Zaczynamy i czekam z niecierpliwością na Twój post w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj :-) Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie :-) Chwilowo mam mały zastój z pisaniem, ale mam nadzieję, że wena niedługo powróci :-)
    Pozdrawiam,
    Mojmira :-)

    OdpowiedzUsuń