piątek, 23 września 2011


Blaski i cienie
 czyli teoria i praktyka naszej polskiej wicca


1.  Ukryte dzieci Bogini

TEORIA…
Wicca to religia misteryjna i inicjacyjna, a więc siłą rzeczy religia zarezerwowana dla mniejszości, której przedstawiciele usłyszeli głos Potrójnej Bogini i Rogatego Pana, i którym w jakiś sposób udało się odnaleźć drogę do wiccańskiego kowenu, gdzie zostali inicjowani.
Wiccanie często lubią o sobie mówić jako o „ukrytych dzieciach Bogini”, tych, którzy w tajemnicy przed światem odprawiają swoje misteria i czczą swoich Bogów, i których przynależność religijna znana jest jedynie niewielkiemu gronu przyjaciół. Nazwa ta wynika również z tego, że personalia osób inicjowanych w którąkolwiek z linii tradycyjnych okryte są tajemnicą i można o nich mówić jedynie, gdy ma się 100%-wą pewność, że dana osoba wyraża zgodę na ich ujawnienie.

PRAKTYKA…
Ukryte dzieci Bogini to określenie, które dużo bardziej pasuje do okresu tworzenia się wicca niż do czasów współczesnych. W momencie, kiedy Gardner dotarł do kowenu z New Forest (a z przekazów posiadanych przez osoby inicjowane wynika, że tak było), o czarownicach słyszano jedynie w kontekście historii, która dawno przeminęła. Dopiero od chwili ukazania się jego publikacji i coraz odważniejszego mówienia o współczesnych zgrupowaniach wyznawców Boga i Bogini, część praktykujących postanowiła ujawnić informacje o swoim istnieniu.
Choć od czasu, kiedy religia czarownic wyszła z podziemia, minęło już ponad pół wieku, wiele kowenów pozostaje nadal w ukryciu, a prawdy o wyznawanej przez ich członków religii nie zna nawet najbliższa rodzina. Jest to też główny czynnik sprawiający, że nie jesteśmy w stanie określić ogólnej liczby osób inicjowanych, a nawet w naszym kraju, gdzie koweny raczej znają się między sobą, jest ona podawana w przybliżeniu.
W Polsce - choć często lubią posługiwać się nazwą „ukrytych dzieci” - wiccanie nie należą do osób skrywających swoją tożsamość. Pomijając jednostki, które faktycznie znane są jedynie inicjowanym, ukrywanie tożsamości ma raczej miejsce w odniesieniu do osób dobrze już znanych szerszej publiczności i w sytuacji, gdy nagle ktoś utrze im nosa, a wówczas najłatwiejszym sposobem na wycofanie się ze sceny jest nagłe przypomnienie sobie o wiccańskim incognito i prywatności przeżyć, o których najpierw trąbiło się na lewo i prawo. Polscy wiccanie kojarzeni są też z szeroko zakrojoną działalnością on-line, gdzie każdy wiccański „przywódca” posiada swoje własne forum oraz stronę internetową, służące nie tylko dzieleniu się informacjami i nawiązywaniu kontaktów, ale nierzadko będące również platformą do propagowania własnych wizji na temat wicca oraz niszczenia (nie tylko wiccańskiej) konkurencji poprzez wyciąganie brudów, obrzucanie oszczerstwami, banowanie… itp. W przeszłości były w prawdzie próby przekształcenia ówcześnie wiodącego prym forum w forum ogólno-wiccańskie, gdzie moderatorami byłyby osoby z różnych tradycji wiccańskich, jednak osoba proponująca takie rozwiązanie została z tegoż forum szybko usunięta, a ono samo zamknięte do czasu uzyskania przez administratora przeprosin za tak idiotyczny pomysł.

2.  Religia równości

TEORIA…
Wicca to religia, do której misteriów dostęp daje jedynie inicjacja i która stopni inicjacyjnych posiada trzy. Pierwszy z nich to wyświęcenie na kapłankę/kapłana, które daje możliwość stania się uczniem, uczestnictwa w zamkniętych rytuałach, poznania imion Bogów oraz tradycji przekazywanej w danej linii. Drugi stopień kończy zapoznawanie się z jej podstawowymi tajnikami i często daje prawo do założenia własnego kowenu oraz samodzielnego inicjowania jego członków. Trzeci stopień to natomiast stopień mistrzowski, nadawany czarownicom, które przeważnie mają za sobą prowadzenie własnego kowenu i które zdołały doprowadzić jego członków do drugiego stopnia inicjacyjnego. O ile też o pierwsze dwa stopnie należy samodzielnie poprosić, ostatni z nich musi zostać czarownicy zaproponowany przez osobę już takowy stopień posiadającą.    
W wicca można otrzymać trzy inicjacje - w niektórych tradycjach stopień drugi i trzeci udzielane są jednocześnie, ale wówczas traktowane są jedynie jako kolejne misteria, nie zaś jako etapy duchowego rozwoju, a co za tym idzie kapłan trzeciego stopnia w takich liniach nie może być stawiany na równi z kapłanem trzeciego stopnia pochodzącym z linii, gdzie inicjacje udzielane są osobno, a okres pomiędzy nimi liczony jest w latach - nie znaczy to jednak, że jest to religia hierarchiczna. Każda osoba, która dotarła do końca rytuału inicjacji (a historia zna przypadki uciekających oknem zaraz przed rytuałem czy z przerażeniem proszących o „wypuszczenie” już po jego rozpoczęciu), staje się jednocześnie kapłanem/kapłanką czczonych przez wiccan Bogów, a więc nie ma tu mowy o podziale na kler i podążające za nim owieczki. Bez względu jednak na tą równość, wicca posiada również trzy stopnie wtajemniczenia, które nie tyle mówią o wyższości czy niższości, ale które dają dostęp do konkretnych misteriów i są kolejnymi stopniami na drodze samorozwoju, przekazując jednocześnie informację o poziomie zaawansowania danej osoby i posiadanym doświadczeniu. Nie każda jednak czarownica ma ambicję, potrzebę czy możliwość uzyskania więcej niż pierwszego stopnia, co wcale nie oznacza, że jest przez innych uznawana za gorszą. Są osoby, które do kolejnych stopni dochodzą latami, są tacy, którym zajmuje to kilkanaście lat, a są i tacy, którzy z pierwszym stopniem kapłańskim umierają.
Wicca to również religia, w którą inicjowany może zostać każdy kto tylko znajdzie arcykapłanów gotowych go przyjąć na naukę, a następnie wyświęcić. Tu również nie ma podziału na gorszych i lepszych, czy na wybrańców z góry wyznaczonych przez Bogów i  tych skazanych na niepowodzenie.

PRAKTYKA…
         W Polsce funkcjonują w tej chwili zaledwie dwa koweny czysto polskie oraz jeden, który ze względu na miejsce zamieszkania swoich arcykapłanów spotyka się poza granicami kraju, i jako pionierskie, siłą rzeczy stanowią one podwalinę dla rozwoju wicca na polskiej ziemi. Pomimo jednak krótkiej historii samodzielnego funkcjonowania (wyjątkiem jest tu Agni Keeling, która wraz z mężem od lat działa samodzielnie i ma na swoim koncie prowadzenie również czysto brytyjskiego kowenu) i wyszkolenia w kowenach zagranicznych, gdzie wicca jest już zakorzeniona, a zasada równości jasna, czasami ciężko jest się doszukać jej śladów pomiędzy osobami inicjowanymi w Polsce.
Jeszcze bowiem 4 lata temu, kiedy Polskę obiegła informacja, że mamy pierwszą dwójkę inicjowanych wiccan, wydawało się, że osiągnęli oni wiedźmiarskie niebo i jako „ci już wiedzący” cieszyli się albo wielkim szacunkiem albo – wynikającą z bólu z powodu zaciskanych z zazdrości pośladów – wielką nienawiścią. Tak czy owak byli tymi posiadającymi dostęp do tajemnic, tymi znanymi i tymi, których słowo na temat wicca liczyło się jako prawdziwe i decydujące w dyskusjach z nieinicjowanymi. Taki stan trwał jednak zaledwie do otrzymania przez niektórych pierwszo-stopniowych stopnia drugiego lub będących już blisko tegoż „awansu”, wtedy bowiem okazało się, że stopień pierwszy to właściwie nic nie znaczący wstęp do wicca, a wszyscy będący przed nim (bez względu na to czy się szkolą w kowenie czy nie) lub ci, którzy po inicjacji podjęli decyzję o przejściu na samotną praktykę, to już zupełne dno. Wtedy też pogański świat w Polsce poznał wielką wiccańską „tajemnicę”, a mianowicie, że tak naprawdę to właściwie drugi stopień niesie pełne oświecenie (i to oświecenie natychmiastowe), a wiccańska równość istnieje dopiero pomiędzy tymi od drugiego stopnia w górę. Jednak i ta równość nie trwała za długo. Kilka miesięcy temu jeden z pierwszych wiccan polskich otrzymał bowiem pakiet podwójnej drugo-trzeciej inicjacji, a tym samym niebo obwieściło mu prawdę, że wszyscy inni wiccanie działający w Polsce, z inicjowaną w połowie lat 90-tych arcykapłanką na czele, to podburzyciele posiadający problem z własnym ego lub chorzy psychicznie, którym i tak już nic nie pomoże. Tym samym stał się też najrówniejszym pośród tych mniej-równych i naprawdę równy tylko samemu sobie. Aż strach pomyśleć, jak wiccańska równość będzie wyglądać za kolejnych parę lat…
 
3.  Wiccańska tajemnica

TEORIA…
Wicca to religia tajemna, w której konkretne elementy misteriów, to, co dzieje się w kowenie oraz personalia osób inicjowanych objęte są przysięgą milczenia składaną podczas pierwszej inicjacji. Przysięga ta stanowi konkretny akt magiczny, a jej zadaniem jest między innymi ochrona: ochrona nieinicjowanych przed zrobieniem sobie krzywdy, jeśli faktycznie udałoby im się wprowadzić w życie niektóre elementy wiccańskiego rytuału, oraz ochrona inicjowanych przed niezrozumieniem czy brakiem tolerancji ze strony osób nie będących w temacie.
Jak do tej pory o wicca napisane i powiedziane zostało bardzo dużo, bez względu jednak na to ile publikacji jeszcze się ukarze i co będą zawierać, żadna z nich nie będzie w stanie przekazać przeżycia, którego świadkiem można się stać jedynie stając w wiccańskim kręgu i z osobami, które wiedzą, co robią, a to jest właśnie trzonem skrywanej przez wiccan tajemnicy. Nawet z resztą mając w dłoniach pełną Księgę Cieni nie przeprowadzi się wiccańskiego rytuału w sposób, który pozwoli doświadczyć pełni jego potencjału. Do tego zwyczajnie potrzeba kowenu i szkolenia pod kierunkiem doświadczonych arcy/kapłanów.

PRAKTYKA…
         W polskich warunkach o tajemnicy wiccańskiej słyszy się dosyć często, niestety głównie w forumowych i prywatnych dyskusjach, podczas których jest ona nierzadko wykorzystywana jako wygodne wytłumaczenie i ostateczny argument przeciwko tym nie-wiedzącym (czyli nie mam pojęcia jak odpowiedzieć na twoje pytanie, więc powiem, że to tajemnica, to może się odczepisz) lub w ramach podkreślenia wagi swojego własnego autorytetu i pokazania wyższości nad nieinicjowanymi (czyli ja wiem, ale nie powiem, bo to ja mam dostęp do wiedzy tajemnej i nawet jeśli masz rację, to nie musisz o tym wiedzieć). O ile takie wykorzystanie tematu tajemnicy jest jeszcze niegroźne, ponieważ nie narusza samej tajemnicy, to ostatnimi czasy mogliśmy również zobaczyć jak lekko potrafi być ona traktowana i jak łatwo może zostać złamana, byle tylko pokazać siebie w lepszym świetle. Jak jednak powszechnie wiadomo oświecony może więcej i pomimo że osoby na pierwszym stopniu krytykuje się nawet za wypowiadanie się na temat obchodzonych nie tylko przez wiccan świąt czy powszechnie znanych elementów rytuału wiccańskiego i wszędzie węszone jest naruszenie przysięgi, to dla tych oświeconych nawet publiczne zdradzenie imion wiccan chcących pozostawać w ukryciu wydaje się być w porządku.  

4.  Miłość i Zaufanie

TEORIA…
Idealna miłość i idealne zaufanie to główne „przykazanie” wiccańskie, do którego wypełniania każdy inicjowany powinien dążyć. Tylko z idealną miłością i takowym zaufaniem można wkroczyć do wiccańskiego kręgu, i tylko miłością i zaufaniem powinno kierować się w kontaktach (nie mówiąc o konfliktach) z innymi wiccanami. Co trzeba zaznaczyć, zasada ta odnosi się nie tylko do własnego kowenu czy linii, ale do wszystkich wiccan inicjowanych w wicca tradycyjną, a według niektórych nawet względem wiccan wszelkich tradycji.

PRAKTYKA…
         Praktyka wygląda oczywiście zupełnie inaczej, a najlepszym dowodem jest obraz jaki wyłania się po dokładnym przeanalizowaniu stosunków panującym pomiędzy polskimi wiccanami, a przynajmniej pomiędzy tymi widocznymi, których zdanie na temat innych jest dobrze szerszej publiczności znane. Głośna wrogość, nieufność, zawiść, spektakularne wywalanie z forów, których jest się administratorem, z miłością wyciągane brudy, o których świat ma przecież prawo i powinien wiedzieć, gnojenie do ostatniego tchu, bo po co zostawiać ofiarę przy życiu, a w najlepszym wypadku ciche odcinanie się od obozu zdrajców, oszustów, pomyleńców tudzież idiotów, których nigdy nie należało inicjować (czyli tych wszystkich, którzy chwilowo lub na stałe nie stoją po tej samej stronie barykady, co osoba wypowiadająca się) to elementy najlepiej obrazujące polską idealną miłość i zaufanie pośród udzielających się publicznie wiccan.
Z drugiej strony należy też przyznać, że nawet w naszym cudownym społeczeństwie i pośród ludzi naznaczonych polską mentalnością znaleźć można wiccańskie perełki, które nie mieszają się w konflikty, nie mają misji zbawienia wiccańskiego świata poprzez nauczanie jedynej prawdziwej ścieżki i które w zaciszu swoich domów i świątyń oddają cześć Bogom i faktycznie żyją według wiccańskich zasad.

5.  Główne postacie na polskm podwórku

Arcy/kapłanki i arcy/kapłani prowadzący polskie koweny:

ENENNA (kapłanka 2 stopnia)
- pierwsza w Polsce wiccanka inicjowana w tradycyjną wicca, która choć założyła pierwszą wiccańską listę mailingową „Wicca ABC”, zasłużyła się tłumaczeniami publikacji brytyjskich na język polski, współtworzy największe forum ogólno-pogańskie oraz jest założycielką najbardziej znanej strony internetowej na temat czarostwa www.wicca.pl , pozostaje raczej z dala od świateł pogańskich reflektorów i forumowych kłótni. Inicjowana w brytyjski kowen w 2007 roku i od dwóch lat prowadząca wraz z Rawimirem swój własny, czysto polski, kowen. Pochodzi z linii dosyć zamkniętej i odizolowanej od reszty wiccańskiego świata, gdzie dany kowen utrzymuje kontakty (jeśli w ogóle) jedynie ze swoim kowenem macierzystym, oraz w której istnieje stopień neofity (tzw. stopień zerowy, po którym osoba czekająca na inicjację zyskuje możliwość uczestniczenia w rytuałach zamkniętych, a tym samym również dostęp do misteriów i przeznaczonych dla osób inicjowanych tajemnic).

RAWIMIR (kapłan 2 stopnia)
- inicjowany w 2009 roku partner Enenny, który w trybie ekspresowym otrzymał inicjację drugiego stopnia, by móc stanąć na czele kowenu założonego przez Enennę. Twórca polskiego forum PFI i były koordynator polskiej sekcji Federacji Pogańskiej. Przez długi czas aktywnie działający i pozostający w dobrych stosunkach z resztą polskich wiccan; od czasu otrzymania drugiego stopnia i „wojny wiccańsko-asatryjskiej”, z której wyszedł nieco „kontuzjowany”, skupiony głównie na swoim kowenie oraz administrowanym przez siebie forum wiccańskim (oczyszczonym naturalnie z inicjowanych, którzy weszli mu w paradę).  

JELONEK (kapłan 3 stopnia)
- inicjowany w 2007 roku w kowen prowadzony przez homoseksualnego księdza, należącego do heretyckiego odłamu kościoła katolickiego. Najbardziej kontrowersyjny z polskich wiccan, którego linia nazywana jest na Zachodzie linią karierowiczów, jako że inicjację w nią można otrzymać w tydzień, i w której „wiccańskie” zasady zmieniane są w zależności od potrzeby prowadzącego kowen arcy/kapłana, a trening poinicjacyjny (nauka z książek i przekazywanych w formie pisemnej materiałów) daje podstawy do wątpienia w poziom przygotowania do prowadzenia własnej grupy oraz znajomość samego przekazu. Ostatnio zasłynął jako pierwszy polski inicjowany, który publicznie złamał przysięgę milczenia poprzez wydanie imion dwojga pragnących pozostać anonimowymi wiccan. Tłumacz „Współczesnego czarownictwa” G. Gardnera oraz „Aradii” Lelanda. Od niedawna stoi na czele własnego kowenu, choć ważność inicjacji osób przyjmowanych w jego szeregi poddawana jest przez część polskich wiccan w wątpliwość, jako że istnieje prawdopodobieństwo łamania zasady przekazu*.

*Inicjacje, gdzie inicjowany i inicjujący są tej samej płci odbywały się jedynie na samym początku rozwoju wicca (i tylko w bardzo wyjątkowych przypadkach, by przy pierwszej możliwości taką inicjację powtórzyć), a inicjować mogą jedynie osoby drugiego lub trzeciego stopnia, które są do tego przygotowane (dlatego też inicjacja Sandersa przeprowadzona przez kapłankę pierwszego stopnia nie była - i przez niektórych nadal nie jest - uznawana, a osoby z jego linii nierzadko zmuszone były prosić o powtórzenie inicjacji przez gardnerian). Możliwość inicjacji, podczas której osoba do tego uprawniona przekazuje na odległość swoją energię osobie pierwszego stopnia, a ta faktycznie inicjuje, jest jednym z wymysłów stworzonych na potrzebę chwili i wydaje się być uznawana jedynie przez kowen wspomnianego wyżej księdza-wiccanina.

AGNI (arcykapłanka 3 stopnia)
- arcykapłanka inicjowana w wicca w 1995 roku, która wraz z mężem (inicjowany w 1992 roku, stopień trzeci od 2005 roku) stoi na czele polsko-brytyjskiego kowenu i aktywnie udziela się na polskim podwórku - nie tylko na forach, ale również poprzez prowadzenie wiccańskich warsztatów, znanych jako Wicca Study Group, oraz administrowanie strony http://www.wiccanski-krag.pl . Wywodząca się z bardzo znanej i poważanej w Europie linii Vivianne Crowley, w Polsce kojarzona ostatnio głównie z aktywnym udziałem we wspomnianej wcześniej wojnie wiccańsko-asatryjskiej”, po której na pewien czas niemal zupełnie wycofała się z życia formowego, oraz w „aferze kowenowej”, jaka wywiązała się po odejściu z jej kowenu garstki nowo-inicjowanych. Wiccańska matka kilkorga młodych wiccan, z których niektórzy już niedługo będą mogli zakładać swoje własne koweny i inicjować chętnych przystąpieniem do religii czarownic.   
                                                 
                                                 * * *

Inicjowani w koweny zagraniczne i działający poza krajem:
To polscy wiccanie, którzy między innymi ze względu na miejsce zamieszkania, inicjowani zostali w koweny zagraniczne. Na chwilę obecną wiadomo o czterech osobach pracujących w kowenach brytyjskich oraz po jednej osobie inicjowanej w koweny austriacki, niemiecki oraz holenderski.

* * *

Inicjowani pozostający poza marginesem:
To garstka osób, które choć inicjowane w wicca tradycyjną, po krótkim czasie postanowiły podziękować za współpracę z kowenem macierzystym, by oddać się samotnej nie-praktyce lub poświęcić innemu nurtowi pogańskiemu.



3 komentarze:

  1. Literówka zagościła w poprzednim więc się powtórzę, tym razem poprawnie. :)

    Odważnie Mojmirko, bardzo odważnie. Można spodziewać się kolejnej wojny, ale co tam.
    Artykuł świetny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wojny raczej się nie spodziewam, bo do walki trzeba dwóch stron, a moim zamiarem było nie tyle rozpoczynanie dyskusji, ile przedstawienie krytycznego obrazu stosunków panujących na polskim podwórku wiccańskim oraz profilu osób wiodących na nim prym, które i tak nie kryją się ani ze swoją wiccańskością ani z działalnością z nią związaną.
    Cieszę się, że artykuł się podobał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Panią. Bardzo interesująca strona ;) o Wiccy czytam dużo na różnych stronach i forach, poszukuje nauczyciela i kowenu od kilku lat ale niestety nie mam szczęścia. Uważam się za pogankę ale niestety przez brak inicjacji nie mogę za wiccankę ;( Czy może Pani udzielać inicjacji? Nie proszę o nią (wiem że inicjacji może dokonać tylko osoba z płci przeciwnej) Ale nie mogę znaleźć nauczyciela nawet z mojej płci :( czy mogłaby Pani poświecić mi trochę czasu? Wiele razy chciałam już zrezygnować i wiccaństwa, ale nie potrafię. Jest coś w tej religii co nie pozwala mi się poddać i odpuścić. Bardzo proszę o odpowiedź. Oto mój adres mailowy : arleta244@gmail.com
    Proszę też inne osoby o kontakt. Chętni poznam innych wiccan i pogan ;)

    OdpowiedzUsuń