wtorek, 9 listopada 2010

Jesień Samhainowa

 
     Samhainowa jesień. Wykładana mozaiką liści pokrywających przymarzającą o poranku ziemię i malowana szarością nagich drzew, szykujących się na długi zimowy odpoczynek. Samhainowa jesień. Wieczór w magicznym Kole Roku. Jesień mroczna, chłodna i deszczowa. Czas zadumy, czas zawieszenia, czas konfrontacji z tym, co ukryte w mrocznych zakątkach naszych umysłów, czas dywinacji. 
   


    Bogini - otulona w płaszcz i ciepły wełniany szal - schodzi do podziemi, by tam oczekiwać narodzin swojego boskiego syna. W geście pożegnania unosi na chwilę zasłonę pomiędzy światami, by ta ostatnia w roku, samhainowa uczta, stać się mogła miejscem spotkania żywych z duchami ich Przodków. Po raz kolejny przekręca też magiczne Koło Roku, zaznaczając symbolicznie koniec, a zarazem początek pogańskiego roku. 


Jesień Samhainowa. Zbieramy porozrzucane klocki, dokańczamy rozpoczęte zabawy i szykujemy się do zimowego snu.