wtorek, 12 października 2010

Przeżywanie


Tu, gdzie jestem, jesień jest najpiękniejsza. Najpiękniejsze kolory mają drzewa i najpiękniejsze jest niebo o zachodzie słońca. Deszcz pada najdelikatniej, oczyszczając niczym przed świątecznym rytuałem, a słoneczne promienie dają najwięcej ciepła, błogosławiąc i dodając siły. 

Tu, gdzie jestem, jesień jest najpiękniejsza. Wiatr wieje najgwałtowniej, rozdmuchując negatywne myśli, a wieczory są najchłodniejsze, przynosząc orzeźwienie podczas długich spacerów.



Tu, gdzie jestem, zima jest najpiękniejsza. Najpiękniej wyglądają tu pokryte śniegiem wzgórza i najpiękniejsze ślady zostawiają na puchowej pokrywie zwierzęta. Powietrze jest tu najświeższe, a światło słonecznych dni przepełnia jasnością zaspane dusze. 

Tu, gdzie jestem, zima jest najpiękniejsza. Długie wieczory dają odpoczynek w przyjacielskim gronie, a ciemne noce przynoszą niespokojnym głowom kojący sen. 



Tu, gdzie jestem, wiosna jest najpiękniejsza. Najpiękniej śpiewają ptaki i najcudowniejsze melodie wygrywają górskie potoki. Przyroda rozkwita tu tysiącami najpiękniejszych kolorów, a rosnące z każdym dniem w siłę słońce dodaje energii do nowych działań. 

Tu, gdzie jestem, wiosna jest najpiękniejsza. Wiosenne deszcze padają tu najczęściej, zmywając zaspanie z wypoczętych po zimowym śnie ciał i umysłów, a wiosenne przymrozki przypominają, że początki nie zawsze są łatwe.



Tu, gdzie jestem, lato jest najpiękniejsze. Najpiękniejsze są krótkie noce i kwitnące w ulubionych kolorach łubiny. Tu maliny smakują najlepiej, komary gryzą najrzadziej, a lasy wzywają na poszukiwanie kwiatu paproci. 

Tu, gdzie jestem, lato jest najpiękniejsze. Tu burze są najsilniejsze, niosąc rozładowanie niepotrzebnych napięć, a jeziora pełne są ukrytych w ich głębinach trolli, dbających, by w powietrzu zawsze pachniało magią.  



Tu, gdzie jestem, jest najpiękniej. Bez względu na to, w jakim punkcie naszego globu się znajduję i bez względu na porę roku, która we mnie i poza mną właśnie króluje. 

BO TU, GDZIE JESTEM, JEST NAJPIĘKNIEJ! 

I wystarczyło, bym w którymś momencie swojego życia na chwilkę się zatrzymała, rozejrzała dookoła, aby to dostrzec. Wystarczyło świadome wskoczenie na jedną ze szprych Koła Roku, by paleta moich doznań i przeżyć corocznie zaczęła powiększać się o jakieś kilkadziesiąt nowych kolorów :-)

Świadomości i kolorowego przeżywania! Sobie i wszystkim czytającym :-)

Blessed Be!

2 komentarze:

  1. Wczoraj jest historią, jutro tajemnicą, a dzisiaj jest darem :) dlatego nieważne co było wczoraj, przestańmy się martwić o jutro, zacznijmy żyć tu i teraz bo właśnie ta sekunda naszego życia nigdy się już nie powtórzy. Taka mała refleksja :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane aż się rozmarzyłam i odpłynęłam....;)

    OdpowiedzUsuń