czwartek, 1 listopada 2018

SAMHAIN 2018. O ROZKWITAJĄCEJ POMIMO JESIENI WICCA I NOWEJ KSIĄŻCE


Samhain. Koniec roku i początek czasu podsumowań, układania się na nowo przed wejściem w kolejny. To uwielbiam w wiccańskim Kole Roku – że koniec z miejsca nie oznacza początku. Że jest czas na przejście.

Dzisiaj - gdy samhainowa noc już za nami - spoglądam na to, co przyniosło ostatnie 12 miesięcy. A przyniosło wiele zarówno kiedy idzie o polską Wicca w ogóle, jak i o moje, wrocławskie podwórko.

Religia czarownic w naszym kraju ostatnio rozkwita i to rozkwita coraz piękniej oraz na nowych poziomach. Wiccanie z różnych linii spotykają się, rozmawiają, wspólnie świętują i wymieniają się doświadczeniami. Kolejne miasta organizują spotkania dla inicjowanych oraz osób zainteresowanych, a w necie tworzą się grupy dyskusyjnie (wszystkie linki poniżej), gdzie na jednej platformie można złapać kontakt z ludźmi z wielu różnych kowenów i wszystkich tradycyjnych linii.

Dla Wrocławia ostatni rok to przede wszystkim czas narodzin tradycyjnego kowenu wiccańskiego, a jednocześnie zamknięcie – co nastąpiło dokładnie z wybiciem ostatniej północy - przyjmowania ludzi na trening do niego. Jest nas już dużo więcej niż ustawa przewiduje (tu wielkie podziękowania za wsparcie dla arcykapłanów i arcykapłanek z innych kowenów), ale wiadomo – bycie na treningu to jeszcze nie inicjacja – więc wciąż mamy szansę na utrzymanie standardowej 13stki ;)  

A dla mnie samej?

Dla mnie samej to – oprócz kowenu, z którego jestem ogromnie dumna, oraz możliwości współtworzenia ogólnopolskiej wiccańskiej wspólnoty, której zawsze pragnęłam -  to czas spełnienia marzenia o napisaniu takiej książki o Wicca, podczas tworzenia której nie będę martwić się o to, czy mam już prawo napisać to, co ze mnie płynie. I tak powstały „Gwiezdne Zające” - książka, która światło dzienne ujrzy w przeciągu następnych czterech tygodni <3 Napisana emocjami, doświadczeniami z kręgu i z poza niego. Mówiąca o Wicca z pozycji kapłanki Bogów oraz arcykapłanki stojącej na czele kowenu. Książka, która pomiędzy wersami zdradza bardzo wiele, ale która nie tak wiele mówi wprost. Książka która pokazuje, że Wicca nie jest ani różowa ani puchata, i na pewno nie jest dla dzieci. Sprawdzona – na wszelki wypadek ;) – przez dwóch wiccańskich arcykapłanów, i opatrzona słowami wstępu od jednego z nich.
[Więcej szczegółów dla zainteresowanych już w najbliższych dniach, a poniżej wrzucam zdjęcie pięknego zająca autorstwa naszej kowenowej artystki, który dopieszczony, znajdzie się na okładce J]

Tak, to był wspaniały i ważny rok. 
Dla Wicca w Polsce, dla wrocławskiego kowenu, dla mnie samej. Zakończony najpierw wspólnymi obchodami połączonych kowenów, w których miałam ogromną przyjemność uczestniczyć, a wczoraj również celebracją otwartą także dla osób, które dopiero są w drodze ku kapłaństwu. W blasku samhainowych świec, w otoczeniu wydrążonych dyń, w towarzystwie najbliższych ludzi i w atmosferze wdzięczności.

A teraz czas na odpoczynek, na odetchnięcie, na dokładną obserwację siebie i świata, oraz na zbieranie sił dla nowych działań i nowych marzeń w nowym roku!

Wszystkiegio dobrego, kochani, i do usłyszenia niebawem!
Blessed Be!

***
Grupa facebookowa łącząca koweny wszystkich linii tradycyjnych:
Wicca Tradycyjna dla Inicjowanych oraz osób Poszukujących

Grupa ogólnopolska:
Wicca Polska

Grupy dla poszczególnych miast:
Wiccanie Wrocław
Wiccanie Poznań
Wiccanie Lublin
Wiccanie Warszawa
Wiccanie Rzeszów
Wiccanie Łódź
Wiccanie Pomorze